Superszybko czy superbylejak? O językowym fast-foodzie słów kilka.

„Do wakacji nie zostało zbyt dużo czasu. Naucz się języka w 14 dni i błyszcz na urlopie”. „Super szybkie efekty, angielski będzie twój  w zaledwie dwa tygodnie, zaskocz znajomych!” „Codziennie tylko 10 minut nauki i mówisz płynnie po angielsku po 30 dniach!” „Cudowna metoda gwiazd i polityków na naukę języka w kilka tygodni.” Itd. (czytaj dalej)

5 rzeczy, których nigdy nie zrobię dla swoich uczniów

Poruszę dziś temat nieco drażliwy. Niektórym z Was się to nie spodoba. Otóż, drogi Uczniu, są rzeczy, których NIGDY dla Ciebie nie zrobię, choćbyś mnie błagał, groził i zaklinał.

No way #1, czyli lekcje po polsku.
„A może zaczniemy najpierw po polsku. Pani nam tu opowie trochę. I tak powoli, z lekcji na lekcję, będziemy angielski dorzucać.”, „A możemy to przetłumaczyć na polski, najlepiej w całości?” Dlaczego jest to niemożliwe na moich lekcjach?

(czytaj dalej)

Połam język!

Obraz
znalezione w internecie

„Czy ja dobrze mówię?”,  „Czy, jeśli zamiast dźwięku „th” użyję „f” albo „s”, to czy zrozumieją mnie w Londynie?”, „ Czy będą się ze mnie śmiać?”- standardowe pytania większości polskich uczniów. Stąd dziś parę porad i narzędzi, dzięki którym zupełnie samodzielnie rozprawisz się z wymową.  No to zaczynamy! (czytaj dalej)